Etykiety

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kampanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kampanie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 października 2016

Pokaz mody Impresa di Lusso, jesień/zima – 2016/17




Wrzesień obfitował w pokazy mody nowych kolekcji jesienno-zimowych. Wrocławskie galerie handlowe prześcigały się z promocją swoich propozycji jakie przygotowały dla klientów mniejsze i większe sklepy odzieżowe. Sama wrzuciłam na mojego Facebooka dość dużo informacji dla Was o takich imprezach. Zapytacie dlaczego? Warto pójść i obejrzeć co będzie trendy. Jesień to czas refleksji również nad zawartością naszej garderoby. Ja chciałam zobaczyć te bardziej ciekawe, cóż nie udało mi się wybrać na wszystkie. Ach, ta wieczna walka z czasem. Dzisiaj chcę Wam zrelacjonować pokaz jesień-zima 2016/17 salonu multibrandowego Impresa di Lusso, który znajduje się w galerii handlowej Renoma. Jakie były propozycje sklepu? Warto było zajrzeć na taki pokaz ponieważ sklep posiada w swojej ofercie kilka znaczących marek w świecie mody. Całość podzielona była na kilka bloków w których można było obejrzeć w kolejności propozycje następujących projektantów:

1.Armani Jeans 2.Liu Jo 3.Pierre Balmain i Trssardi Jeans 4.Roberto Cavalli 5.JOOP! 6.Versace Jeanse 7.Versace Collection oraz ELISABETTA FRANCHI.

Większość z tych marek wystawiało swoje projekty na pokazach światowych między innymi na pokazach w Nowym Jorku. Jednak jak to się mówi: ”nie można się wybrać do Nowego Jorku to Nowy Jork przyszedł do nas” i zapachniało wielkim światem.




Pokaz prowadziła przeurocza polska fotomodelka, aktorka oraz prezenterka telewizyjna Kasia Sowińska. Z którą notabene udało mi się zamienić kilka słów na temat pokazu jak również zrobić pamiątkową fotkę na ściance, której nie umieszczę na blogu, bo niestety zupełnie nie wyszła technicznie dobrze a szkoda :) Organizatorzy przygotowali profesjonalną oprawę muzyczną oraz catering dla gości, a przede wszystkim przyjazną atmosferę na którą nie można liczyć na dużych pokazach. Gdzie indywidualny odbiorca nie jest zawsze w centrum uwagi. Stojąc gdzieś na szarym końcu w tłumie trudno delektować się pokazem. Na przykład z za pleców jakiegoś barczystego Pana, który zasłania wszystko...żartuję. Tu było wygodnie, ekskluzywnie i elegancko. Czułam się dopieczona. Oczywiście, że w dniu pokazu są rabaty, więc można było skorzystać z ofert promocyjnych.


Przejdę jednak do meritum mojej dzisiejszej opowieści. Co będzie trendy w sezonie jesień-zima 2016/17?

Zauważyłam, że niektóre tendencje utrzymują się już od kilku sezonów i dobrze nie musimy wymieniać całej szafy i robić totalnej rewolucji w szafie. Temat który szalenie mi się spodobał to długowłose futerkowe kamizelki. Futerko było również obecne na wykończeniach kurtek zimowych jako obszycie kapturów. Ogólnie na pokazie przewijała się cała seria różnych modeli kurtek. Myślę, że warto postawić na różnokolorowe pikowane puchowe lub poliestrowe kurteczki. To warto mieć zawsze zwłaszcza gdy przyjdą chłodne dni. Drugi temat to spodnie oczywiście nadal supermodne są jeansy z przecierkami i dziurami. Jednak moją uwagę zwróciły spodnie z ekoskóry. Wszystko co nie jest zwyczajnie gładkie lecz posiada mniejszy lub większy połysk jest modne tej jesieni. Wszelkie imitacje skór, lateksów i winylu to tendencja wszechobecna również na innych pokazach. Mam nadzieję, że takie modele znajdą swoich zwolenników, bo nie ulega dyskusji fakt, iż należy mieć do takich spodni odpowiednią figurę. Na samym końcu coś co mnie zafascynowało i jest to moje tegoroczne odkrycie. Są to różnokolorowe dresy. Jednak te prezentowane na pokazie były często opatrzone w jakiś żywiołowy print, który przykuwał uwagę odbiorców. Nie były to zwyczajne dresy ale takie z polotem dla odważnych. Pojawiały się również zupełnie nie oczekiwane ozdobniki wydawałoby się nie pasujące do dresu na przykład błyszczące złote cekiny. Teraz już wiem koniecznie tej jesieni muszę uzupełnić szafę o jakiś fajny “cool”dres. Ciekawe czy coś Wam wpadnie w oko czego jeszcze nie macie na nadchodzący sezon jesień/zima. Dzisiejszy tekst uzupełniłam o film zawierający slajdy z pokazu. Myślę, że w takiej formie można obejrzeć dużo więcej i wygodniej niż gdybym wstawiała poszczególne fotki omawianych modeli. Zapraszam Was do obejrzenia go i do komentarzy, które jak zwykle są mile widziane. Na filmie pominęłam propozycje z kolekcji mody męskiej. Mam nadzieję, że Panowie mi wybaczą. Myślę, że dzisiejszy wpis relacjonujący pokaz zachęci Was do wybrania się na jedną z kolejnych tego typu imprez organizowanych przez salon Impresa di Lusso.

Przeczytaj również: Zwyczajnie kobieta


poniedziałek, 2 maja 2016

V Targi Kosmetyczno-Fryzjerskie we Wrocławiu


Napisanie dobrego tekstu o takich targach to nie lada wyzwanie.  Postaram się jednak jakoś zrelacjonować to przedsięwzięcie. “V Targi Kosmetyczno-Fryzjerskie” uważam za udane, a nawet za wyjątkowo udane.  Impreza zorganizowana była w ramach “Dni urody i spa” 23-24 kwietnia 2016 r, w Hali Stulecia. Pokazów, wykładów i konkursów było na tych targach naprawdę sporo. Wszystko skierowane jest do profesjonalistów z zakresu wizażu, fryzjerstwa, a także gabinetów oferujących zabiegi dotyczące pielęgnacji urody. Można tu zobaczyć jakie są nowinki, zastanowić się nad ewentualnymi szkoleniami, kupić profesjonalne kosmetyki oraz rozerwać się oglądając zmagania fryzjerów i wizażystów. Jest kolorowo, barwnie, no i na pewno nikt nie wyjdzie z targów niezadowolony. Ja byłam na tej imprezie w niedziele.
W tym dniu odbywały się między innymi finały:  IV Polskich Mistrzostw Makijażu Nastolatek, gdzie tematem był makijaż na studniówkę , I Mistrzostwa Makijażu Artystycznego, a także Mistrzostwa Dolnego Śląska we Fryzjerstwie, które były prowadzone przez Cech Rzemiosł Różnych we Wrocławiu. Z tych ostatnich zawodów mam nawet kilka zdjęć. Na myśl mi przyszło tylko jedno, uzdolnionych młodych ludzi mamy w Polsce wyjątkowo dużo. Ogromnie przyjemnie było obejrzeć jak się starają :)






Podobnie bardzo fajnie zaprezentowała się, “Akademia Wizażystki Maestro” – Olaf Tabaczyński. Jest to placówka doradczo-szkoleniowa z zakresu kreacji wizerunku. Panie makeup’istki w ramach konkursu oferowały analizę kolorystyczną a także brokatowe usta. Muszę przyznać, większości Pań bardzo się podobał taki “look” i chętnie poddawały się tej metamorfozie. Za namową sympatycznych Pań usiadłam i ja na krzesełku do wizażu. Efekt możecie obejrzeć i ocenić na jednym ze zdjęć. Ach, te usta…ach, wzbudziłam niemałą sensację w komunikacji miejskiej ;) Trochę dziwne uczucie, bo brokat nałożony na podkład daje uczucie sztywności. Całość takich brokatowych usteczek utrzymuje się do 5 godzin. Z tym, że nie można jeść a picie jest możliwe za pomocą rurki. To tak, gdyby ktoś z moich czytelników chciał sobie zrobić taki makeup na przyszłego Sylwestra.



Brokatowe usta wykonała mi makeup'istka z "Akademii Wizażystki Maestro" podczas targów.
Kolejnym interesującym mnie tematem była stylizacja paznokci.Wśród stoisk targowych znalazłam dwie interesujące marki. Pierwsza to firma “V&K Cosmetic”, która jest wyłącznym dystrybutorem produktów SNS w naszym kraju, dzięki którym wykonuje się manicure tytanowy. Produkty SNS, to specjalny zestaw pudrów oraz innych środków, które w połączeniu gwarantują szybki i niezwykle trwały manicure ( do 4 tygodni). Zainteresowałam się tą metodą, gdyż jest ona alternatywą dla techniki hybrydowej, żelowej oraz akrylowej. Na pewno jest szybsza, bo wykonanie pełnego zabiegu to 45 minut i co jest niezwykle istotne nie wymaga użycia lampy UV. Stoisko miało niesamowite powodzenie, bowiem wiele Pań odwiedzających targi chciało wypróbować  osobiście jaki jest manicure tytanowy, włącznie ze mną. Konkludując na pewno technika ta ma przyszłość na naszym rynku. Marka w ramach targów otrzymała nagrodę w kategorii “Innowacja” i jest to wyróżnienie z pewnością zasłużone.  Cieszy mnie, że we Wrocławiu jest gabinet, który wykonuje manicure tytanowy.




Drugie stoisko wypatrzone przeze mnie “Caretime”, dystrybutor produktów Glam Plates. Można było tu kupić wszelkie akcesoria do zdobień paznokci. Były to blaszki i stemple do wzorków, naklejki lakiery i wiele, wiele innych niezbędnie potrzebnych rzeczy do zdobienia paznokci. Nareszcie nabyłam moją pierwszą dobrą jakościowo blaszkę za 15 zł. Przy okazji pracowniczka firmy ozdabiała uczestnikom targów paznokcie, co szalenie ułatwiało wybór blaszki. Nie ma jak przetestować produkt na żywo. To nie to samo, co zakup takich akcesoriów przez internet. Jeszcze jedno, Pani stylistka zdradziła mi kilka tajników wykonywania wzorków, które opiszę przy okazji następnych postów. Jak się okazało takie szybkie szkolenie również było mi potrzebne.



To moje paznokcie: dwa palce mają zdobienia wykonane metodą stemplowania przez Panią stylistkę z "Caretime"(wzorek trochę się rozmazał, bo w domu próbowałam zabezpieczyć je nieodpowiednim top coat'em) , palec serdeczny jest wykonany techniką tytanową na stoisku "V&K Cosmetic" idealnie się trzyma na paznokciach.
Na koniec nie sposób nie wspomnieć o producentach kosmetyków. Chwilę zajęła mi wizyta na stoisku profesjonalnych kosmetyków naturalnych marki  “Sofie”. Zrobiłam również zdjęcie sympatycznym Paniom z firmy. Oferta wydaje się dość ciekawa peelingi, kremy do twarzy, kremy do stóp i rąk, regenerujące maski i oleje. Niestety nie będę miała okazji przetestować tej marki osobiście w domu, bo nie było już żadnych próbek na stoisku nad czym ubolewam.



Natomiast ostatnie stoisko kosmetyczne warte uwagi to producent kosmetyków “Apis Natural Cosmetics”. Posiadają bardzo bogatą ofertę obejmującą ponad 250 produktów. Niezwykle interesujące receptury, które dają gwarancję dobrej jakości. Do produkcji swoich kosmetyków marka ciągle poszukuje innowacyjnych rozwiązań w zakresie biochemii i biotechnologii, współpracując  z instytutami naukowo-badawczymi. Prowadzi również szkolenia dla pracowników gabinetów kosmetycznych z wykonywania zabiegów przy użyciu preparatów tej marki. W co można było się zaopatrzyć na stoisku firmy “Apis”: preparaty do demakijażu,eksfoliacji, maski algowe, kremowe, koncentraty, peeling, kremy balsamy i wiele innych produktów.  Jak się dowiedziałam marka ma również produkty skierowane do indywidualnych, detalicznych klientów nie tylko dla specjalistów. Profesjonalna obsługa i dobre podejście do potrzeb klientów  to wyróżnik tej firmy. Nie muszę chyba dodawać, że dostałam dużo próbek produktów, które postaram się przetestować w najbliższym czasie.


Moje podsumowanie i ocena “V Targów Kosmetyczno-Fryzjerskich” jest jak najbardziej pozytywna. Wprawdzie odwiedziłam tą imprezę po raz pierwszy ale bardzo mi się spodobała. Dobra organizacja targów, interesujący wystawcy, prelekcje i pokazy. Wszystko sprawiło, że poszerzyłam moją wiedzę merytoryczną na temat nowinek z dziedziny pielęgnacji urody. Być może czytelniczki bloga zachęcone moją skromną relacją, również uwzględnią te targi w swoich planach na przyszły rok. 

środa, 24 lutego 2016

Łap ten SWAP

 

Po kilku nieudanych podejściach głównie z braku czasu wybrałam się wreszcie na SWAP party we Wrocławiu.  To lutowe było jednocześnie jubileuszowym. W tym roku przypada 3 rocznica zorganizowania pierwszej tego typu imprezy.  Na spotkaniu można wymienić ubrania, buty, dodatki a widziałam nawet drobne kosmetyki. Zasady są bardzo proste na wymianę może przyjść każdy. Wstęp jest całkowicie bezpłatny i nie wymaga wcześniejszej rejestracji czy rezerwacji miejsca. Po prostu wpadasz i szukasz sobie dogodnego miejsca na prezentację tego co przyniesiesz ze sobą na wymianę.
 Niepisany regulamin to trzy dość czytelne zasady:
1. Przyniesione ubrania muszą być czyste i w dobrym stanie.
2. Celem głównym jest wymiana. Jeśli na prawdę nie masz możliwości wymiany, wtedy dozwolona jest sprzedaż, ale za niskie kwoty tj. do 10-15zł.
3. Wymiana dotyczy tylko ubrań, butów i dodatków.
 
 
 
Nie wiem czy byliście kiedykolwiek na takiej ciuchowej wymianie ale jest całkiem sympatycznie. Przynajmniej ja mam takie wrażenie. Jeżeli jesteś początkującym SWAP-ersem powinieneś zorganizować sobie jakieś wieszaki, to może ułatwić wyeksponowanie przyniesionych ubrań. Organizatorzy zapewniają kilka stojących regałów, są również do dyspozycji stoliki oraz krzesła.  Brakuje niestety lustra ale to wynika z faktu, że spotkanie odbywa się w miejscu udostępnionym jedynie gościnnie.
Idea jest dość ciekawa. Jest to pewna alternatywa dla second hand-ów.  Gdzie szukasz, szukasz i pomimo dużego wyboru nie zawsze znajdujesz coś dla siebie. Na SWAP-ie upolować można rzeczy unikatowe  i oryginalne. Czasem są to ciuchy, które wreszcie po latach ujrzały światło dzienne, bo wisiały w szafie z sentymentu. Innym razem, są to mniej udane zakupy właśnie z SH, ze względu na przykład, że właścicielka źle dobrała rozmiarówkę. Niektóre dziewczyny szperają specjalnie po sklepach z używaną odzieżą i szukają markowych ciuchów, które zawsze mają tu powodzenie. Sama nie kupiłam nic, bo jak zwykle zajęłam się wchodzeniem w temat, żeby Wam go opisać. Jednak moja przyjaciółka kupiła dość fajną torebkę po przystępnej cenie…za jedynego piątaka. Ogólnie jestem pozytywnie nastawiona do takich inicjatyw. Tu nie tylko chodzi o ciuchy czy handel. Jest to pewien krok; może trochę związany z ekologią, bo zanim coś wyrzucimy możemy dać mu jeszcze ostatnią szansę, a nuż spodoba się komuś innemu.  Z pewnością jest to przyjemna impreza dla kobiet, które po prostu lubią poszperać, obejrzeć, poprzymierzać. Oczywiście nic nie poprawia kobiecie humoru tak jak odprężenie się właśnie w taki sposób.  Na pytanie, czy można złapać bakcyla SWAP-ersa? Odpowiadam: tak owszem. Dziewczyna, którą poznałam na spotkaniu mówiła mi, że to jej dziesiąty SWAP i z pewnością nie ostatni. Jeżeli temat Was zainteresował polecam odwiedzić kolejną marcową wymianę. Odbędzie się 23.03.2016 r w dawnym Barze Barbara we Wrocławiu.Takie imprezy dostępne są również w innych miastach, bo swapping staje się modny. Drogie Panie przewietrzcie szafy na wiosnę  i dajcie swoim ubraniom szansę na drugie życie J
Przeczytaj również: Zwyczajnie kobieta


poniedziałek, 8 lutego 2016

Co powie Iris?

Zródło: www.irisvanherpen.com , wiosna-lato 2016, fot. Imaxtree
 
Przez pomyłkę wpisałam w przeglądarkę hasło:  Iris van Herpen Fashion Week Paris 3016 r. Czy coś się wyświetliło jak myślicie? To oczywiście żart ale postać jest jak najbardziej realna, choć jej futurystyczne projekty wyprzedzają wszystkie dotychczasowe techniki tworzenia i projektowania odzieży oraz obuwia. Jej pokazy zapierają dech całego świata mody jak również mój. Karierę rozpoczęła tuż po ukończeniu studiów w Instytucie Artez w Arnhen w 2006 r. Rok później powstały pierwsze projekty, które zaprezentowała na pokazach w Amsterdamie.
 
Zródło: Iris van Herpen & United Nude, kolekcja Cristallization 2011,www.zeberka.pl
 
Zródło: Iris van Herpen & United Nude, kolekcja Cristallization 2011,www.zeberka.pl
 
 
Dużym sukcesem okazała się współpraca z marką United Nude w 2011 r  gdzie przedstawiła swoje wprost genialne projekty obuwia. Od razu dostrzeżono jej talent porównując ją do Alexandra McQueen’a. Wszystko co tworzy jest czymś na pograniczu mody i sztuki.  Ci którzy twierdzą, że w modzie było już wszystko nie widzieli Van Herpen. Jest prekursorką techniki druku 3D elementów odzieży a następnie łączenia ich w jedna całość. Ulubione materiały które wykorzystuje do tworzenia to : sylikon, poliester, plexi. Jest szalenie precyzyjna podczas tworzenia wykonuje skany ciała swoich modeli dzięki czemu uzyskuje idealne dopasowanie ubrań. Ta nietypowa technika sprawia, że jej suknie to poszukiwanie nowych struktur i kształtów, które mogą posiadać właściwości dotykowe zbliżone do tradycyjnych tkanin. Jednocześnie dostarczają niespotykanych doświadczeń estetycznych, charakteryzują się bowiem niezwykłą lekkością.
 
Zródło: Iris Van Herpen kolekcja Biopiracy, www.itsnicethat.com
 
Zródło: United Nude &Iris-van-Herpen, kolekcja Biopiracy, www.dezeen.com
 
Zródło: United Nude &Iris-van-Herpen, kolekcja Biopiracy, www.dezeen.com
Inspiracją dla projektantki jest przyroda a nawet biotechnologia. W kolekcji Biopiracy wątkiem przewodnim były prace naukowców  oraz tworzenie ludzkich genów. Podczas pokazu modelki zostały jakby zawieszone w czasoprzestrzeni. Efekt taki Van Herpen uzyskała poprzez zamknięcie modelek w plastikowych torbach w pozycji embrionalnej  a następnie odessano z nich powietrze. Pomysł rodem z filmów science fiction.
 
W ramach Paryskiego Tygodnia Mody  projektantka pokazała najnowszą kolekcję wiosna-lato 2016 w kategorii haute couture. Sprawiła, że widownia jak zwykle zamarła z zachwytu. Inspiracją kolekcji pod nazwą Quaquaversal są żywe mosty z roślin, które zafascynowały Van Herpen w Indiach. Technika tworzenia tej kolekcji to oczywiście wydruk 3D. Materiały były cięte laserem, wyplatane ręcznie, tak aby w końcowym efekcie stworzyć ażurowa strukturę, która zmienia się w zależności od kąta patrzenia. Pozwoliłam sobie podlinkować w tym poście cały pokaz bo myślę, że wart jest obejrzenia.
 
 
 
 
Ciekawostką jest również fakt, że High Museum of Art od 7 listopada 2015 do 15 maja 2016 przedstawia przekrojowo twórczość Iris van Herpen. Dla tych co są za oceanem to nie lada gratka, polecam.Tak tylko czekam, co jeszcze pokaże nam ta projektantka w kolejnych kolekcjach, czym nas zaskoczy? Mam wrażenie, że to nie jest jej ostatnie słowo, bo z Van Herpen nigdy nie wiadomo w którym roku jesteś jak oglądasz jej pokaz.

Przeczytaj również: Seksistowski spot reklamowy

środa, 30 grudnia 2015

Wystawa - "Modna i już! Moda w PRL"

Sukienka z jedwabnych szlafroków z paczki UNRRA, 1947, dar Ewy Halawy 2005, wł. Muzeum Narodowe we Wrocławiu / buty współczesne, fot. Pracownia Fotograficzna MNK (źródło materiały prasowe)
Bluzka z tkaniny turkmeńskiej zdobionej techniką ikatu, przywiezionej przez prof. Zdzisława Żygulskiego jun., uszyta przez jego żonę Ewę
ok. 1975, dar prof. Z. Żygulskiego jun. 2006, wł. MNK /sandały współczesne / fot. Jacek Świderski - Pracownia Fotograficzna MNK (źródło materiały prasowe)
 
Suknia wieczorowa projektu Jerzego Antkowiaka
Mogła zadowolić elegantkę o najbardziej wybrednym guście. Interesujący jest kontrast matowej tkaniny sukni z połyskiem baskinki i rękawów. "Moda Polska" 1988, wł. MNK / buty współczesne. / fot. Bartosz Cygan - Pracownia Fotograficzna MNK (źródło materiały prasowe)  
 
 
 

W Muzeum Narodowym w Krakowie została otwarta bardzo interesująca wystawa która jest zorganizowana wspólnie z Muzeum Narodowym we Wrocławiu. Ekspozycję będzie można obejrzeć do 14.04.2016 r., więc jest jeszcze trochę czasu na wizytę w Krakowie. Wystawa to niecodzienna podróż w czasie po świecie mody. Przedstawiono zarówno stroje zwyczajne które widywało się na ulicach polskich miast oraz kreacje popularnych twórców mody kobiecej którzy tworzyli w latach 1945-1989. Między innymi można zobaczyć stroje pomysłu Jerzego Antkowiaka, który był można powiedzieć guru projektantów z tamtych lat a także , Kalinę Paroll, Barbarę Hoff, Grażynę Hase. Dla zwiedzających dostępnych jest  400 obiektów i dodatków modowych takich jak suknie: dzienne, wieczorowe, ślubne, kombinezony, kapelusze, torebki, obuwie a także stroje w stylu etno. Najciekawsze kreacje nabrały nowego wymiaru dzięki realizacji całej serii fotografi we współczesnych stylizacjach wykonanych przez zespół Pracowni Fotograficznej MNK pod kierownictwem Jacka Świderskiego. Siermiężne czasy PRL-u wymagały aby kobiety były samowystarczalne i kreatywne. Często zarówno celebryci jak i zwyczajne kobiety szyły i projektowały na własne potrzeby. Inspiracją był niedostępny świat zachodu który nęcił i dawał natchnienie do tworzenia czegoś nowatorskiego. Polki poprzez swoje stroje walczyły z szarością tamtych czasów za pomocą własnej wyobraźni. Dlatego ta wystawa może podrzucić nie jeden pomysł stylizacyjny współczesnym kobietom które często mają wszystko podane niemalże na tacy. A ja tak lubię kiedy my kobiety jesteśmy przedsiebiorcze i kreatywne. Nic tylko brać przykład z naszych mam tym bardziej, że coraz silniej są obecnie widoczne treny w stylu vintage. Gorąco polecam wizytę w Muzeum Narodowym w Krakowie.

poniedziałek, 9 listopada 2015

Wrocław Fashion Meeting

 
 

W dniach 21-22 listopada na Stadionie Wrocławskim (Klub Biznesowy - Strefa Vip) odbędą się targi i pokazy mody. Jest to impreza dość prestiżowa i zapewnia wiele atrakcji dla fanów designerskich nowości. W tegorocznej edycji “Wrocław Fashion Meeting” będzie można na pewno kupić coś ciekawego gdyż wystawia się aż 130 producentów i projektantów odzieży męskiej, damskiej i dziecięcej. Gwoździem programu targów są pokazy mody podzielone tematycznie na 3 bloki: “Parada Projektantów”, “Wielka Gala Fashion Meeting” oraz “Pokaz Finałowy”. Fajnym pomysłem jest również konkurs stylizacyjny dla pasjonatów mody którzy chcą w formie zabawy zobaczyć jak taka impreza wygląda od kuchni. W specjalnej “strefie beauty” będzie można uzyskać cenne porady od stylistów, kosmetologów i wizażystów. Cieszy mnie, że taka impreza odbywa się we Wrocławiu. Będzie można obejrzeć najnowsze kolekcje i trendy zarówno projektantów już znanych jak i świeże pomysły utalentowanych debiutantów w świecie mody. Impreza nie jest niestety bezpłatna, dwudniowy bilet kosztuje 15 zł.  Jednak udział w takich targach to szansa na skompletowanie oryginalnej garderoby na nowy sezon, więc chyba warto wydać tych kilka złotych.
Podaje Wam link strony gdzie możecie dowiedzieć się jaka jest lista wystawców i oczywiście kupić bilet: http://wroclawfashionmeeting.pl/index.html

sobota, 3 października 2015

New York, New York

 
 
Jak śpiewała Liza Minnelii “chcę się obudzić w mieście które nie śpi”.  Takie atrakcje świata mody tylko tam.  A świat mody zmienia się tylko, czy my za tym nadążamy?  Myślę, że wielkie marki wreszcie zaczeły myśleć konstruktywnie i dostosowują swoje projekty do potrzeb kobiet  z tak zwanej ulicy choć nie wszystkie.   Na tegorocznym Nowojorskim Tygodniu Mody zapachniało wiatrem zmian.  Marka bieliźniarska “Lane Bryant” postawiła na promocję modelingu w rozmiarze plus size. Takie działania pomagają w samoakceptacji kobiet i budowniu pozytwnego wizerunku kobiet z tzw. kragłościami w przemyśle modowym. 
 
 
Twarzami marki były: Ashley Graham, Precious Victoria Lee , Georgia Pratt, Candice Huffine , Sabina Karlsson , Justine Legault. Modelki spisały się świetnie pokazując, że w różniorodności może być siła. Emanowały sexapilem i elegancją.  Zupełnie odwrotną postawą zwróciła na siebie uwagę Victoria Beckham, która do prezentacji swoich projektów zaprosiła modelki niezwykle szczupłe.  Może nawet zbyt szczupłe. Jednak ciągle to projektant wybiera jak będzie promował swoją markę.  Często wyśrubowane wymogi stawiane modelkom stają się wręcz absurdalne. Przekreślając karierę wielu pięknych i utalentowanych dziewczyn. Wracając do mojego cytatu z piosenki chciałabym się kiedyś obudzić w świecie w którym ubiór zdobi człowieka a nie w którym ciało jest jedynie wieszakiem.

niedziela, 27 września 2015

Czas na zwierzenia blogera (Libster Blog Award)



Oczywiscie, że na wstępie chcę podziękować za moją nominację YOUR  UNIQE BEAUTY  z bloga: http://youruniquebeautyblog.blogspot.com/. Z tego co się zorientowałam zabawa polega na tym, że nominujemy 11 blogów które są godne polecenia i nie mają zbyt długiego stażu. Nominowane blogerki odpowiadają na 11 pytań zadanych przez nominowanego. Nie można potem jednak wytypować osoby która nas wybrała.  Nominowanych należy  o tym fakcie powiadomić aby zabawa dalej się rozwijała. I tak usiadłam w niedzielne popołudnie i pomyślałam…kogo by tu…zaprosić, docenić, poznać lepiej. Nie było łatwo znaleźć 11 wschodzących gwiazd internetu ale udało się.
Muszę zaktualizować ten post bo otrzymałam również nominację od drugiej sympatycznej blogerki NULKI z bloga: http://cosmetykomaniak.blogspot.com, którą również pozdrawiam.

To moje nominacje:


PYTANIA DO MNIE:

1.Jaki jest Twój wieloletni kosmetyczny ulubieniec?
Celia, Kolagen + algi, Krem nawilżający przeciw zmarszczkom. Lubię go bo jest tani, skuteczny, dobry.

2.Wolisz kosmetyki czy ubrania? (Uzasadnij dlaczego)
To trudne pytanie. Ubiór to nasza druga skóra a kosmetyki dbają nie tylko o nasz wygląd ale działają także na nasze samopoczucie.  Dlatego wybieram kosmetyki ;)

3.Jaki jest Twój ulubiony sklep?
"Rossmann" zaglądam tam co najmniej dwa razy w tygodniu. Jakoś zawsze jest mi po drodze.

4.Jaki był Twój cel który osiągnęłaś i jesteś z tego dumna?
Lubię brać udział w tak zwanych kreatywnych konkursach. Kilka lat temu udało mi się zaprojektować wzór kafelki ceramicznej, którą hiszpański producent mógł wdrożyć do produkcji. 

5.Bez czego nie wyobrażasz sobie życia? (Uzasadnij dlaczego)
Bez poczucia humoru na co dzień J. Nie, tego chyba nie muszę uzasadniać.

6. Czy posiadasz zwierzę?
Obecnie nie mam. Byłam jednak posiadaczką sporego zwierzyńca. Pies, dwa koty, ptaszek a i nawet jeżyk. Jestem zdecydowanie zwierzolubem.

7. Jaki jest Twój ulubiony kanał YT?

8. Jaka jest Twoja ulubiona potrawa?
Naleśniki.

9. Miejsce w którym chciałabyś zamieszkać?
Nowy Jork ale chyba tylko na jakiś czas? Myślę,że kultura amerykańska nie jest zbyt przystępna dla europejczyków.

10. Wolisz błyszczyk czy szminkę? (Uzasadnij dlaczego)
Błyszczyk. Szminka zwłaszcza o intensywnych kolorach pasuje raczej na specjalne okazje.


11. Jaki jest Twój ulubiony napój?
Herbata z sokiem aroniowym mmm.

PYTANIA DO BLOGEREK:

     1. Co dla Ciebie jest najważniejsze w życiu?
   2. Czy uważasz, że bloger powinien mieć swój własny styl w prowadzeniu bloga, czy słuchać porad innych?
    3. Gdzie można kupić prawdziwe unikaty ubraniowe? Sieciówka, internet, SH, mały butik.
    4. Czy udało Ci się kiedyś ubrać tak, że nie poznałaś sama siebie? W sensie pozytywnym lub negatywnym.
     5. W jakim kolorze najbardziej Ci do twarzy?
     6. Czy uważasz, że mężczyźni są dobrymi stylistami? (fryzury, ubrania)
     7. Czy lubisz częste zmiany wizerunku.
     8. Czy sprawdzasz skład kosmetyków przed ich zakupem?
     9. Jaki zapach perfum najbardziej lubisz?
     10. Jak lubisz spędzać czas wolny?
     11. O co poprosiłabyś złotą rybkę?

poniedziałek, 14 września 2015

Zwyczajnie - kobieta

 

Znana francuska stylistka i dziennikarka Nathalie Croquet podjęła się realizacji projektu pod nazwą „Spoof”. Efekt to cała seria zdjęć które można było obejrzeć na wystawie w galerii Liewij Edelkoort oraz na instagramie autorki niecodziennego przedsięwzięcia. Celem było niemal identyczne odtworzenie zdjęć promujących znane marki: Sonia Rykiel, Givenchy, Acne Studios, Etam, Lancome, Zadig and Voltaire, Lanvin, Isabel Marant. Nad wizerunkiem modelek występujących w takich kampaniach pracuje cały sztab stylistów i grafików. W tym przypadku też tak było dołożono szereg starań aby zdjęcia nie odbiegały od oryginałów pod względem technicznym. Wyzwaniem okazało się ukazanie zwyczajnej kobiety która nie spełnia standardów typowej modelki pod względem wieku i sylwetki. Co ciekawe Nathalie Croquet stwierdziła w jednym z wywiadów „Tak naprawdę, na tych zdjęciach nie widzę siebie”. Prawda jest taka, że profesjonalne sesje mają na celu upiększyć i uwydatnić to co słabo dostrzegalne na co dzień za pomocą wszelkich środków. Czy to dobrze nie wiem. Na pewno dziennikarka wywołała dyskusję na ten temat. Ja osobiście oczami wyobraźni widzę jak przygotowuję do takiej sesji moje koleżanki albo napotkaną osobę na ulicy. Co by z tego wyszło? Wracając do tematu czy „zwyczajnie zwyczajna kobieta” może być twarzą słynnych światowych marek. Myślę, że tak. Ostatnio pojawiło się nawet kilka agencji które szukają ludzi zwyczajnych a jednak wyróżniających się z tłumu. Trochę dla prowokacji a może dla zwiększenia zainteresowania nazywają się „Agencjami brzydkich ludzi”. W genialny sposób Nathalie Croquet udowodniła, że zdjęcie to magia chwili zatrzymana w czasie nie zależnie od wieku i sylwetki osoby która na nim występuje.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...